Jestem Martyna.

Z wykształcenia i zamiłowania dziennikarz oraz filolog germański. Kocham ludzi i podróże, fascynuje mnie poznawanie nowych miejsc i kultur.
Uwielbiam zwierzęta - w szczególności koty i kolor niebieski. Dlatego też mój puchaty, brytyjski podopieczny o imieniu Hilton jest niebieski z imienia i sierści.

Jestem zodiakalnym bliźniakiem i ciężko mi dłużej usiedzieć w jednym miejscu. Nie lubię się nudzić i jestem mocno sentymentalna. Wszystkie te cechy oraz odwieczną chęć utrwalenia tego, co piękne, wzruszające i niepowtarzalne, połączyłam w fotografii.

Przyszłam na świat 23 maja trzy dekady temu. Ze wspomnień mojej Mamy wynika, że w budynku naprzeciwko szpitala odbywało się wówczas wesele, a głośną muzykę i śpiewy biesiadników słychać było wyraźnie w poporodowej sali. Kto wie, może już w tamten wiosenny, upalny, sobotni wieczór zostało postanowione, że zostanę fotografem ślubnym? ;)